Zakazana reklama?4 czerwca 2013

Przepisy dotyczące zakazu reklamy aptek obowiązują od ponad roku, mimo to dalej brakuje jednoznacznej wykładni prawa w tej sprawie. Wraca pytanie: jak apteki radzą sobie z obowiązującymi przepisami?

Z miany w zapisach Prawa farmaceutycznego wdrożone przy okazji wejścia w życie ustawy refundacyjnej wzbudziły wiele kontrowersji. Polegały m.in. na wprowadzeniu zakazu reklamy aptek oraz sankcji karnych za jego złamanie.
Przypomnijmy: artykuł 94 a ust. 1 ustawy refundacyjnej mówi, że „Zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego”.

Sankcją za złamanie zakazu reklamy jest kara pieniężna do wysokości 50 tys. zł i może być nałożona przez Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.

Do końca lutego 2013 r. Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne wydały 185 decyzji nakazujących zaprzestanie prowadzenia niedozwolonej reklamy oraz nałożyły kary na łączną kwotę przekraczającą 235 tys. zł.

 

Trudna interpretacja

Na pierwszy rzut oka przepis jest jednoznaczny. Wskazuje, jakiego typu informacje nie są reklamą, co sugeruje, że wszystkie inne komunikaty mogą być traktowane jako działanie niedozwolone. Nie pozwala więc na jakąkolwiek komunikację odnoszącą się do apteki i jej działalności czyli np. nie dopuszcza przekazywania informacji o przygotowywaniu leków recepturowych, sprzedaży pieluchomajtek czy choćby umieszczania numeru telefonu w książkach telefonicznych. Niemniej jednak okazało się, że sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. Obowiązujące regulacje dopuszczają możliwość prowadzenia reklamy leków oraz zezwalają przedsiębiorcom na przekazywanie pacjentom informacji o cenach oferowanych produktów. Dodatkowo, zgodnie z konstytucyjną zasadą wolności gospodarczej, każdy przedsiębiorca może dowolnie ustalać politykę cenową i rabatową w stosunku do preparatów nierefundowanych oraz ma prawo komunikować ją konsumentom.

Nałożenie się tych kilku regulacji w dużym stopniu utrudniło ich interpretację i doprowadziło do wystąpienia rozbieżności w ocenach prezentowanych przez Inspekcję Farmaceutyczną oraz przedsiębiorców i reprezentujących ich kancelarii prawnych. Głównymi punktami spornymi są listy cenowe, prezentacja rabatów i promocji cenowych. Największym jednak problemem jest jednoznaczne określenie, co tak naprawdę jest reklamą apteki, a co nią nie jest.

 

Decyzje Inspektoratów

Ze względu na brak orzecznictwa i wypracowanej praktyki postępowania poszczególne Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne przyjęły różne schematy działania: dlatego też decyzje poszczególnych inspektoratów w podobnych sprawach czasem się od siebie różnią. Część po zaprzestaniu przez przedsiębiorcę prowadzenia zabronionej działalności odstępowała od wszczęcia postępowania, niektóre umarzały wszczęte postępowania, natomiast inne (np. Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Warszawie) każdorazowo wydawały decyzje zawierające klauzule natychmiastowej wykonalności i nakładały kary finansowe.

Początkowo wydawane decyzje dotyczyły oczywistych przypadków działalności reklamowej tzn. gazetek i ulotek. W kolejnych miesiącach postępowania objęły m.in. działania podmiotów w internecie, gazetki wydawane przez hurtownie farmaceutyczne zawierające charakterystyczne dla hurtowni i części aptek logo, reklamy aptek prowadzonej przez wydawnictwa, a także programy lojalnościowe.

 

Co uznano za reklamę?

Do 15 kwietnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał 31 orzeczeń w sprawie niedozwolonej reklamy, w zasadniczej większości oddalających skargi podmiotów na decyzje Głównego Inspektora Farmaceutycznego, między innymi w sprawie „Programu Opieki Farmaceutycznej” oraz „Programu 60+”. W toku prowadzonych kontroli Inspekcja Farmaceutyczna uznała za niezgodne z przepisami m.in.: publikowanie informacji o numerze telefonu apteki, reklamowanie apteki ogólnodostępnej i jej działalności za pomocą wyświetlacza tekstowego (tablicy LED), prowadzenie przez wydawcę miesięcznika reklamy apteki ogólnodostępnej, katalogi rozpowszechniane w aptece oraz internecie zawierające informacje o cenach leków oraz lokalizacji apteki , informację o możliwych formach płatności zamieszczoną na stronie internetowej apteki czy szyld zawierający nazwę inną niż w zezwoleniu.

Jednocześnie wielu przedsiębiorców przy wsparciu kancelarii prawnych zaczęło poszukiwać możliwości prowadzenia działań informacyjnych nienaruszających zakazu reklamy aptek lub uzasadnienia zgodności prowadzonych działań z brzmieniem artykułu 94 a. Efektem tych prac były m.in.: funkcjonowanie pod jednym szyldem drogerii i aptek, wprowadzenie programu opieki farmaceutycznej czy polis lekowych oferowanych przez ubezpieczycieli lub banki. Pojawiające się kolejne decyzje oraz wyroki wymusiły nawet na największych graczach zawieszenie kwestionowanych przez inspekcję działań.

Wpływ zmian w przepisach odbił się wyraźnie na wynikach finansowych części przedsiębiorców bazujących we wcześniejszych latach na działaniach reklamowych, prowadząc do restrukturyzacji i zmiany profilu ich działania lub nawet do wycofania się z prowadzenia działalności aptecznej.

W ostatnich miesiącach zauważalne jest również zwiększenie aktywności PR-owej, prowadzonej w prasie i innych mediach, podmiotów zainteresowanych prowadzeniem kampanii reklamowych oraz organizacji ich zrzeszających.

 

Rola Samorządu Aptekarskiego

Samorząd Aptekarski będący współautorem przepisu zakazującego reklamy aptek wspiera działania inspektoratów, przesyłając wszystkie zgłoszone przypadki podejrzenia naruszenia art. 94 a właściwym organom.

Naczelna Rada Aptekarska 21 listopada 2012 r. wyraziła stanowisko w sprawie zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności wskazując plakaty, gazetki reklamowe, ogłoszenia, programy lojalnościowe, napisy umieszczane wewnątrz lub na zewnątrz apteki lub punktu aptecznego, w tym napisy wykorzystujące własne nazwy apteki, jeżeli posiadają cechy reklamy, jako działania niezgodne z przepisami.

Prezes NRA dr Grzegorz Kucharewicz w korespondencji z Ministrem Zdrowia oraz Głównym Inspektorem Farmaceutycznym wskazywał na zbyt mało stanowcze działania Inspekcji Farmaceutycznej oraz konieczność zintensyfikowania prowadzonych postępowań ze względu na brak ich skuteczności. Nie czekając na efekt działań inspekcji część z Okręgowych Izb Aptekarskich zaczęła zgłaszać do Wojewódzkich Inspektoratów Farmaceutycznych wszystkie przypadki działań reklamowych oraz zdecydowała się wszczynać postępowania dyscyplinarne wobec kierowników aptek prowadzących reklamę. Nowością w działaniu izb stały się zgłoszenia naruszenia zakazu reklamy na policję, których efektem są pierwsze wyroki nakazowe.

Pomimo pojawienia się pierwszych wyroków WSA, zakaz reklamy aptek oraz zakres działań niedozwolonych ciągle nie został ostatecznie zdefiniowany. Cały czas środowisko czeka na kolejne wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazujące kierunek w którym rozwijać się będzie rynek apteczny, walka marketingowa i cenowa czy też konkurencja jakością i poszukiwanie alternatywnych sposobów na zwiększenie rentowności apteki.

Oczekuje się, że z czasem wypracowana zostanie jednoznaczna wykładnia, która ułatwi farmaceutom postępowanie zgodne z prawem.

Prześlij dalej