E-recepta przyspiesza – czy apteki nadążą?3 grudnia 2018

Od 1 stycznia 2019 r. realizacja recepty elektronicznej powinna być możliwa w każdej aptece wynika z komunikatów Ministerstwa Zdrowia. Urzędnicy są zadowoleni z testów tego rozwiązania. Żeby zachęcić apteki do wzięcia udziału w informatyzacji służby zdrowia, proponują wsparcie finansowe. Ale na skorzystanie z niego dali niewiele czasu.

Nie będzie to jednak „czysta oszczędność”. Jak sugeruje NIA w informacji przesłanej do mediów, „odzyskane dzięki wsparciu finansowemu pieniądze ułatwią im solidne przygotowanie do wyzwań 2019 r., takich jak np. serializacja – zakup skanerów, czytników kodów kreskowych 2D itp.”. Nowy sprzęt jest aptekom niezbędny. Jak podawał na początku września br. portal Wyborcza.pl*, powołując się na rozmowy z urzędnikami Ministerstwa Zdrowia i NIA, nawet co trzecia apteka ma braki w tego typu wyposażeniu. Przestarzałe komputery i nieaktualizowane od lat oprogramowanie mogą sprawić, że apteki będą celem cyberataków spowodowanych chęcią przejęcia bardzo wrażliwych danych.

Oprócz sugerowanego odmłodzenia sprzętu właściciele aptek będą musieli zadbać o przeszkolenie pracowników oraz opłacić koszta dostosowania systemów aptecznych do procesu wystawiania e recept – w skali roku zgodnie z przewidywaniami Wiceministra Cieszyńskiego mają one nie przekraczać 1000 zł. Co jeszcze? Tego farmaceuci dowiedzą się zapewne już w procesie wdrażania e-recepty, a potem korzystania z niej.

Kto zyska?
Najwięcej korzyści z wprowadzenia e-recepty ma mieć pacjent. Dostanie ją w postaci SMS-a lub maila, ale jeśli będzie sobie tego życzył, otrzyma wydruk z kodem dostępowym i kluczem. Dzięki takiej formie dokumentu nie będzie już musiał wracać do lekarza z powodu nieczytelnie wpisanej nazwy leku albo po to, by upewnić się, jak dawkować zalecany preparat. E-recepta ma też ograniczyć ryzyko wydania niewłaściwego preparatu.

Jeśli pacjent otrzyma receptę na kilka leków, każdy będzie mógł kupić w innej aptece. Jeżeli się zgodzi, lekarze i inni pracownicy medyczni będą mieli wgląd w informacje o zażywanych przez niego lekach, dzięki czemu będą mogli wyeliminować niepożądane interakcje między medykamentami i całościowo spojrzeć na jego zdrowie.

Lekarze i inne osoby uprawnione do przepisywania leków dzięki e-recepcie będą mieli ułatwioną pracę oraz oszczędzą czas – duńskie doświadczenia wskazują, że to ok. 30 minut dziennie. A farmaceuci? Dostaną w pełni czytelną, wiarygodną oraz prostszą w realizacji receptę i szybki dostęp do informacji o zamiennikach leków.

Zaletami recepty elektronicznej ma być także uszczelnienie obiegu recept, kontrola nad lekami refundowanymi oraz możliwość zbierania danych na temat stanu zdrowia Polaków. Plusów jej wprowadzenia jest więc dużo, choć na razie w teorii. Zanim jednak przekonamy się, czy e-recepta spełnia pokładane w niej nadzieje i skorzystamy ze wszystkich jej zalet, trzeba będzie zainwestować nie tylko czas, ale i pieniądze.

E-recepta to nie koniec
Tomasz Leleno, rzecznik Naczelnej Izby Aptekarskiej, przypomina, że na e-recepcie informatyzacja aptek się nie kończy. „Dużym wyzwaniem jest projekt serializacji związany z zaimplementowaniem unijnej dyrektywy antyfałszywkowej. Wdrożenie tej dyrektywy z pewnością wzmocni i poprawi bezpieczeństwo produktów dostępnych w blisko 15 tysiącach aptek” – mówi, tłumacząc, jak będzie to wyglądać w praktyce: „Opakowania leków będą wyposażone w specjalny unikalny kod. Farmaceuta przed sprzedażą będzie musiał zeskanować kod czytnikiem. Jeżeli produkt nie pochodzi z legalnego źródła, informacja pojawi się w systemie.”

Tomasz Leleno przypomina też o podstawowych założeniach toczącego się od lat projektu, u podstaw którego jest myśl o wprowadzeniu opieki farmaceutycznej do aptek. „Apteki powinny więc mieć dostęp do Internetowego Konta Pacjenta (IKP) oraz Elektronicznej Dokumentacji Medycznej. Dzięki temu farmaceuci będą mogli sprawdzić na podstawie recepty, jakie leki pacjent przyjmuje. Umożliwi to wychwycenie potencjalnych interakcji zachodzących między lekami” –  wyjaśnia. „Aby to rozwiązanie mogło zafunkcjonować, konieczna jest zmiana prawa, m.in. ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia.”